Zanim rozwinę temat, niech Cię zapytam: ile razy wszedłeś na jakąś stronę lokalnej firmy i… po kilku sekundach z niej wyszedłeś, bo kompletnie nie wiedziałeś, o co chodzi? Albo gorzej – nie mogłeś znaleźć numeru telefonu? No właśnie.
Coraz więcej firm w Nowej Soli inwestuje w swoją obecność w sieci. I super. Ale sama obecność to nie wszystko. Strona może być albo Twoją najskuteczniejszą wizytówką – albo cyfrowym grobowcem, do którego nikt nie zagląda. Jeśli chcesz zrobić to dobrze, warto zerknąć na to jak my tworzymy strony internetowe – a potem przeczytać ten tekst do końca. Serio, może Ci oszczędzić niepotrzebnych wydatków i straconych klientów.
Nieczytelna strona to jak zamknięty sklep – niby istnieje, ale kto tam wejdzie?
To jeden z tych błędów, które dzieją się po cichu. Firma myśli: „Zrobiliśmy stronę, działa, fajnie wygląda, logo mamy – sukces!”. A użytkownik wchodzi i… ma ochotę uciekać. Bo za dużo tekstu, bo fonty jak z lat 90., bo guziki dziwnie się na siebie nakładają. No i oczywiście – milion sekcji, z których żadna nie odpowiada na pytanie: „co wy właściwie robicie?”.
Dobrze zaprojektowana strona to nie tylko kwestia gustu. To kwestia czytelności, logiki i prostoty. Użytkownik musi wiedzieć, gdzie jest, co oferujesz i co ma zrobić dalej. Nie możesz go zostawić w tej cyfrowej dżungli samemu sobie. Bo nie będzie się przedzierał. Wyjdzie i pójdzie do konkurencji. Tak po prostu.
Kiedy strona milczy – czyli brak kontaktu, brak zaufania
Brak numeru telefonu? Brak adresu? A może przycisk „Zadzwoń teraz” prowadzi donikąd? Nie wiem, co jest gorsze. Ale wiem jedno: ludzie nie będą Ci ufać, jeśli nie wiedzą, z kim mają do czynienia. To jakbyś postawił firmowy baner na środku pustkowia i zostawił tam samego siebie, bez słowa wyjaśnienia.
Strona musi mówić: „Hej, jesteśmy tu, działamy, możesz się z nami skontaktować w ten i ten sposób”. Formularz kontaktowy to nie luksus – to podstawa. Tak samo jak poprawnie działające linki do social mediów, aktualny e-mail i, błagam, numer telefonu, który nie zaczyna się od liter. W Nowej Soli wciąż jest masa firm, które zapominają o tej jednej prostej rzeczy: ludzie chcą Ci zaufać, ale musisz im to umożliwić.
Mobilność? A komu to potrzebne…? No właśnie, wszystkim.
Ten błąd to trochę jak z ubieraniem się w zimie na krótki rękaw – może niby działa, ale wygląda dziwnie i prędzej czy później będzie Ci zimno. Brak wersji mobilnej strony to dzisiaj absolutne nieporozumienie. Przecież większość z nas przegląda internet na telefonie – w kolejce po bułki, na czerwonym świetle, w łóżku przed snem.
Jeśli Twoja strona nie działa dobrze na smartfonie, to tracisz klientów. Bezpośrednio. Od razu. Nawet nie będą próbować się domyślać, gdzie kliknąć. A niektórzy mają palce grubsze niż inni – i co wtedy? Responsywność to dziś nie bonus. To warunek przetrwania w internecie.
Słowa, które nie znaczą nic – czyli SEO z czapy
Wchodzisz na stronę, a tam: „Jesteśmy liderem innowacyjnych rozwiązań dla sektora kompleksowych usług w zakresie obsługi klienta lokalnego”. Czyli… co dokładnie robicie? Strony firmowe z Nowej Soli często cierpią na ten sam syndrom: pisanie pod siebie zamiast dla ludzi. Albo odwrotnie – pisanie „pod Google”, ale w sposób kompletnie nielogiczny.
Nie chodzi o to, żeby wrzucać „projektowanie stron internetowych Nowa Sól” w każdym akapicie. Chodzi o naturalność. O lokalne słowa kluczowe, które są prawdziwe. Bo nikt w Nowej Soli nie wpisuje „kompleksowe wdrażanie środowisk webowych”. Ale „strona dla salonu fryzjerskiego Nowa Sól”? Już prędzej.
Po co komu aktualna strona? A no po to, żeby wiedzieli, że żyjesz.
Serio – jeśli ktoś znajdzie Twoją stronę, wejdzie i zobaczy, że ostatnia aktualizacja była w 2018 roku… to co sobie pomyśli? Że nie działasz. Że nie warto dzwonić. Albo – że jesteś gdzieś w lesie i nie odpowiesz przez trzy tygodnie. Aktualność treści to sygnał, że jesteś aktywny, rzetelny i obecny.
Czasem wystarczy krótka notka, nowe zdjęcie, zmiana godzin otwarcia. Ale nie – wiele firm zostawia swoją stronę jak opuszczone mieszkanie. Może i kiedyś ładne, ale teraz – puste, zakurzone, zimne. A przecież to Twoje „drzwi wejściowe” do klientów. Zadbaj o nie. Serio.
Na koniec – strona to tylko początek. Ale ważny.
Nie musisz mieć najpiękniejszej strony świata. Ale musisz mieć stronę, która działa, mówi, kim jesteś, i pozwala do Ciebie trafić. I najlepiej, żeby nie robiła z tego zagadki. Zwłaszcza w Nowej Soli – gdzie konkurencja jest lokalna, bliska i często już ma swoją stronę.
Jeśli masz poczucie, że Twoja firmowa strona to trochę taki cyfrowy Frankenstein – coś gdzieś działa, coś gdzieś nie – to może czas to uporządkować. My w Dobre Zasięgi robimy to z głową, bez zadęcia, bez ściemy. Jeśli chcesz pogadać – po prostu się odezwij. Czasem wystarczy jeden klik, żeby wszystko poszło w lepszym kierunku.

